„Rochu święty, już dzieciną,
Boże łaski na Cię płyną.
Krzyżem świętym piersi Twoje,
Bóg przyodział jako w zbroję”( z pieśni)
Piękne duchowo były te przedodpustowe i odpustowe dni u Świętego Rocha. Wypełniła je modlitwa, wsłuchiwanie się w słowo Boże, pochylanie się nad poszczególnymi sakramentami, dzięki konferencjom głoszonym w nowennowe dni przez kapłanów z dekanatu mikstackiego. Wsłuchiwaliśmy się w nie w miejscu w którym w sposób szczególny czczony jest św. Roch. To przez jego wstawiennictwo zanosiliśmy do Boga dziesiątki próśb i podziękowań, bo wierzymy i wielokrotnie doświadczyliśmy tego, że jest on patronem codziennych trudnych spraw.
Bogaty był program uroczystości odpustowych. Rozpoczęły się spotkaniem modlitewnym osób chorych i starszych. Warto zauważyć jeszcze jedną grupę, która w niedzielne popołudnie już po błogosławieństwie zwierząt i odpustowej sumie przybyła na swoje spotkanie z Jezusem i św. Rochem. To rodzice wraz z dziećmi. Znane nam są słowa Jezusa: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie, nie zabraniajcie im” . Nie tylko nie zabraniali, ale przyprowadzili swoje dzieci do Jezusa i naszego niebieskiego patrona św. Rocha rodzice, którzy przybyli na godz. 18:00 na Eucharystię sprawowaną przez ks. kustosza w ich intencji. Wraz z ks. kustoszem przy ołtarzu stanął ks. Paweł Brylak, rezydent w naszej parafii.
Słowa rozważania skierował do zebranych ks. kustosz. Przytaczając słowa Jezusa „ O niewiasto wielka jest twoja wiara. Niech ci się stanie jak pragniesz” wskazuje, że kobieta ta jest stawiana nam jako wzór. Zaznaczył, że wiara kobiety jest przykładem wiary, która nie cofa się wobec przeciwności. Jest to wiara dająca siłę, by krzyczeć, wołać o pomoc do Jezusa, nie zważając na to co pomyślą inni. Kaznodzieja pytał, czy nie było tak w życiu naszego Patrona? Ks. kustosz przypomniał trudne wydarzenie z jego życia pytał, skąd u niego ta siła? Odpowiedział z wiary, którą przekazali mu jego rodzice. Ks. kustosz zachęcał rodziców do przeprowadzenia refleksji, co przekazuję moim dzieciom. Następnie kaznodzieja przytoczył słowa testamentu pozostawionego Rochowi: „Miej zawsze Boga przed oczyma, co czynisz czyń z Bogiem i dla Boga. Odziedziczysz po mnie obszerne dobra i znaczny majątek, ale nie daj się olśnić jego blaskiem. Nie przywiązuj się do niego całym sercem, ale raczej miej miłosierdzie nad ubogimi i potrzebującymi wsparcia, a wtedy Bóg będzie ci błogosławił”. Ksiądz kustosz zaznaczył, że kiedy ojciec przekazał Rochowi ten testament miał on zaledwie 12 lat, ale jego rodzice mając świadomość ulotności życia chcieli pozostawić pewne wskazówki, jak ma żyć. Kaznodzieja wskazał, że w kontekście odpustu warto zwrócić uwagę na to, że te dzieci niedługo staną się depozytariuszami tradycji, tymi, którzy mają przekazać je kolejnemu pokoleniu.
Po mszy świętej kapłani udzielali dzieciom indywidualnego błogosławieństwa. Piękny był ten czas spotkania dzieci z Jezusem i św. Rochem i ważny. Dlaczego? To modlitewne spotkanie zamknęło koło przekazu międzypokoleniowego wiary i tradycji. Rozpoczęły odpustowe obchody osoby starsze, te które przekazują młodym wiarę i piękne zwyczaje odpustowe, zakończyli najmłodsi. Mamy nadzieję, że za kilkanaście lat i oni przyprowadzą tutaj swoje dzieci.
Uroczystości odpustowe zbliżały się do końca. Po mszy świętej procesja z Najświętszym Sakramentem i relikwiami św. Rocha wyruszyła z powrotem do fary.
Zakończył się odpustowy czas. Wokół sanktuarium zapanowała cisza, ale wiele osób do późnych godzin nawiedzało sanktuarium i stawało nad grobami, tych którzy poprzedzili nas w drodze do Pana.
Pozostaje mieć nadzieję, że ten odpustowy czas wyda piękne duchowe owoce…