„Tak cię Bóg swoją łaską opatrywał,
Że nawet sam pies tobie usługiwał,
Gdy chleb przynosił posiłkowi twemu,
Tobie samemu” ( z pieśni)
Stało się już tradycją, że w przededniu odpustu św. Rocha do naszego sanktuarium przybywa pielgrzymka lekarzy, pracowników i służb weterynaryjne ze swoim krajowym duszpasterzem o. Jerzym Brusiło. Od 2001 roku patronem polskich lekarzy i pracowników weterynarii jest święty Roch. Dwudziesty drugi raz przybyli wraz ze swoim duszpasterzem o. Jerzym Brusiło, by przed obrazem Świętego Rocha, swego Patrona dziękować za otrzymane łaski i prosić o dalsze.
Tu w sanktuarium w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny o godz. 13.00 zgromadzili się na Eucharystii. Słowa powitania skierował do przybyłych pielgrzymów kustosz miejsca ks. kan. Krzysztof Ordziniak. Życzył, by czas pobytu w sanktuarium i udział w uroczystościach odpustowych był czasem owocnych przeżyć duchowych. O. Jerzy sprawował Mszę św. w intencji lekarzy weterynarii i ich rodzin oraz za tych lekarzy i pracowników służb weterynaryjnych, którzy odeszli do Pana w ostatnim czasie.
Rozpoczynając homilie o. Jerzy zaznaczył, że przybywają tu być dać świadectwo swojej wiary oraz podsumować miniony rok powołania, życia, pracy. Wskazał, że jest to wymagające powołanie, dlatego chcą zaczerpnąć od swego patrona siły do służby Bogu, ludziom i żywemu stworzeniu. O. Jerzy podkreślił, że apokalipsa ukazuje duchowy i psychiczny stan, dużej części przedstawicieli naszego zawodu, a może i nas samych, pogrążonych w obojętności, egoizmie, smutku. Zaznaczył, że przychodzimy do Maryi, do Rocha, bo nam jest źle z prośbą o pomoc. O. Jerzy wskazał, że doświadczamy różnych trudności w stanie samotności. Podkreślił, że często chociaż wokół nas jest dużo ludzi cierpimy w samotności. Zaznaczył, że Maryja nie była pod krzyżem sama dlatego przychodzimy do niej, by poprowadziła nas do wspólnoty. Kaznodzieja podkreślił, że przychodzimy do Rocha, bo on wie co to jest odrzucenie, izolacja. Mimo wszystkich trudnych doświadczeń szedł do ludzi, leczył ich, pomagał. Gdy ludzie go opuścili w przestrzeni jego samotności pojawił się pies.
Kontynuując o. Jerzy wskazał na rolę Boga w pokonywaniu samotności. Zaznaczył, że tu w tym sanktuarium jesteśmy we wspólnocie i chcemy przełamywać nasze osamotnienie, podziały. Kaznodzieja przywołał artykuł z tygodnika „ Niedziela” gdzie pojawił się tekst „Epidemia samotności”. Podkreślił, że problem ten dotyka bardzo wiele osób. Wskazał, że najczęstszą formą samotności dotykającą czasami każdego z nas jest obojętność. Dotyka ona osób starszych, chorych, potrzebujących pomocy. Nadmierny aktywizm, egoizm, konsumpcjonizm są często formą samotności dzieci, ludzi młodych, ale i lekarzy weterynarii. Ojciec Jerzy zwrócił uwagę na zjawisko iluzji wielu kontaktów, ale pustych. Wiąże się ono z uzależnieniem od mediów. Kontynuując kaznodzieja wskazał na jeszcze jedną formę samotności, pustkę bez Boga. Takie doświadczenie samotności wyraża się często w upadku moralnym. O. Jerzy wskazał, że także w rodzinie możemy doświadczać i przeżywać samotność. Kaznodzieja wskazał, że siły mamy, ale często brakuje nam poczucia siły nam brak. Podkreślił, że trzeba uwierzyć, że można wyjść z samotności. Potrzebny jest drugi człowiek, by ją przełamać. Może nim być także patron. Roch towarzyszy nam i wspiera nas przykładem swego życia. Był blisko Boga. Roch dodaje odwagi, chęci życia. Kaznodzieja zachęcał do modlitwy o siły i motywację do pokonywania samotności.
Wiele ważnych słów zostało wypowiedzianych w tej homilii i wskazań do pokonywanie samotności, ale także do rachunku sumienia i postawienia sobie pytania, czy swoją obojętnością, egoizmem nie przyczyniamy się do tego, że osoby wśród których żyję nie czują się samotne.
Po zakończonej Eucharystii zgodnie z tradycją o. Jerzy pobłogosławił przyniesione przez wiernych bukiety z kwiaty, ziół i zbóż.
W naszym sanktuarium znajdują się relikwię patrona. Była okazja do uczczenia św. Rocha przebywającego wśród nas w znaku relikwii. Tym razem lekarze i pracownicy przybyli na pielgrzymkę ze swoim sztandarem. Jest na nim m.in. św. Roch.
Następnie nadszedł czas na radosne spotkanie dla lekarzy i pracowników weterynarii i ich duszpasterza w ośrodku Caritas w Przedborowie. Część uczestników pielgrzymki lekarzy i służb weterynaryjnych uczestniczyła w uroczystościach odpustowych w dniu narodzin dla nieba naszego niebieskiego Patrona.